Nie takie straszne leczenie kanałowe. Rozwiewamy mity. Część 2/3

Przerażające trucie zęba.

Obecnie metoda dewitalizacji, czyli potocznie zwanego “uśmiercania” miazgi nie jest już stosowana. Ekstyrpacja miazgi, czyli usunięcie zainfekowanej tkanki przeprowadzane jest w znieczuleniu miejscowym na jednej wizycie. Wprowadzenie tego typu postępowania do codziennej praktyki pozwala zaoszczędzić pacjentom silnych dolegliwości bólowych, które związane były z dewitalizacją.

Leczenie kanałowe musi trwać wiele tygodni.

Współczesne dane naukowe i wytyczne towarzystw endodontycznych zalecają ograniczyć ilość wizyt do minimum. Staramy się, aby leczenie kanałowe, jeśli jest to tylko możliwe zakończyć na jednej wizycie. Tego typu postępowanie zmniejsza do minimum rozwój bakterii, co w efekcie poprawia rokowania na dalszych etapach leczenia. Jedynie wysięk z kanałów, czy obecność w nich płynu, a także brak wystarczającego czasu na przeprowadzenie starannego leczenia (zęby mają od 1-6 kanałów a czas potrzebny na wykonanie precyzyjnego leczenia może wynosić nawet 4 godziny) zmuszają nas do rozłożenia leczenia na większą ilość etapów. Obecnie nie ma ograniczeń dotyczących odstępów pomiędzy wizytami. Możemy umówić się w dogodnym terminie, nawet następnego dnia. Podane zasady nie dotyczą jedynie trudnych przypadków, powikłanych zapaleń miazgi, przewlekłego zapalenia tkanek okołowierzchołkowych, kiedy potrzebne jest indywidualne postępowanie.

 Leczenie kanałowe jest bardzo bolesne, ponieważ zęba w stanie zapalnym nie da się dobrze znieczulić.

Współczesna stomatologia dysponuje dziś wieloma metodami umożliwiającymi bezbolesne przeprowadzenie zabiegu. Lekarz ma do dyspozycji całą gamą silnych środków znieczulających, które umożliwiają całkowite zniesienie bólu. Może również zastosować różne techniki znieczulania, które spowodują, że zabieg będzie bezbolesny. Taką techniką jest, np. znieczulenie domiazgowe (lekarz pod dużym ciśnieniem wstrzykuje roztwór znieczulający bezpośrednio do jamy zęba) lub znieczulenie dokostne, które polega na wprowadzeniu igły w przestrzeń międzykorzeniową, a następnie w kość gąbczastą. Wprowadzony płyn – rozpływając się w kości gąbczastej – powoduje znieczulenie pęczków naczyniowych korzeni zębów. Natomiast w przypadku osób, które cierpią na dentofobię (paraliżujący strach przed zabiegami stomatologicznymi), leczenie kanałowe może być przeprowadzone pod narkozą.